Przegląd tygodnia
Najważniejsze informacje z minionego tygodnia
1. Polska – bezrobocie
Dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują, że stopa bezrobocia, która w styczniu 2025 roku wynosiła 5,4%, wzrosła do 5,6% pod koniec 2025 roku, aby ostatecznie osiągnąć poziom 6,0% w styczniu 2026, co oznacza najwyższy poziom od trzech lat. Na taką dynamikę złożyło się kilka czynników. Pierwszym czynnikiem – i jednocześnie najbardziej uniwersalnym – jest sezonowość zatrudnienia. Styczeń to tradycyjnie miesiąc, w którym wiele branż doświadcza naturalnego spowolnienia aktywności. Dotyczy to zwłaszcza budownictwa, usług terenowych czy sektorów związanych z turystyką i gastronomią. A zimę mamy bardziej srogą niż w zeszłym roku. Drugim ważnym czynnikiem w ostatnim czasie jest wpływ zmiany przepisów, która to zmiana nastąpiła 1 czerwca 2025 r. Generalnie rozszerzono grupy kwalifikujące się jako osoby pozostające bez zatrudnienia, co spowodowało samo w sobie wzrost liczby zarejestrowanych bezrobotnych. Trzecim ważnym czynnikiem są zmiany o charakterze gospodarczo-strukturalnym, wynikające ze słabnącej koniunktury, obserwowane od drugiej połowy 2025 r. Dane GUS pokazują, że zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zmniejszyło się w styczniu 2026 roku o 0,8% rok do roku, co jest kontynuacją trendu zapoczątkowanego już w końcówce 2025 roku. Redukcje zatrudnienia nie były jednak równomierne – najmocniej dotknęły sektorów tradycyjnie silnych, ale wrażliwych na koniunkturę międzynarodową: górnictwa (-3,4% r/r), produkcji pojazdów i przyczep (-3,6% r/r), branży meblarskiej oraz segmentu urządzeń elektrycznych.
Źródło: GUS. Opracowanie własne.
Źródło: GUS. Opracowanie własne.
2. Polska – sprzedaż detaliczna
Najnowsze dane opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny pokazują, że początek 2026 roku przyniósł wyraźne, choć selektywne ożywienie konsumpcji, mimo trudnych warunków pogodowych i niekorzystnego układu sezonowego. W styczniu 2026 r. wolumen sprzedaży detalicznej w cenach stałych wzrósł o 4,4% rok do roku, co stanowi wynik lepszy od rynkowego konsensusu, który zakładał wzrost na poziomie około 3,1% (PAP). Jednocześnie w ujęciu miesięcznym sprzedaż spadła o 17,8%, co wpisuje się w typowy schemat sezonowy, w którym grudniowy szczyt zakupowy ustępuje miejsca wyraźnemu spadkowi aktywności konsumenckiej na początku roku. Jednocześnie dane te odsłaniają kilka interesujących zjawisk: wpływ warunków pogodowych na strukturę zakupów, utrwalony wzrost roli e‑commerce oraz umiarkowane osłabienie popytu na dobra trwałe o dużej wartości (w tym samochody). Na przykład bardziej srogą zimę widać w segmencie odzież i obuwie, gdzie sprzedaż wzrosła o 17,6% r/r mimo wyraźnego spadku o -15,6% w ujęciu m/m. Wynik roczny nie oznacza jednak rzeczywistego wybuchu popytu w styczniu, lecz raczej statystyczny efekt porównania z łagodnym styczniem 2025 roku. Mroźna pogoda mogła podnieść sprzedaż wobec ubiegłego roku, ale nie była w stanie zneutralizować typowego poświątecznego spadku aktywności konsumentów. Podsumowując, z makroekonomicznego punktu widzenia obecny odczyt sprzedaży detalicznej może być uznany za sygnał umiarkowanego, ale stabilnego trendu wzrostowego w polskiej konsumpcji.
Źródło: GUS. Opracowanie własne.
Źródło: GUS. Opracowanie własne.
Źródło: GUS. Opracowanie własne.
Źródło: GUS. Opracowanie własne.
3. Niemcy – IFO
Luty 2026 przyniósł jednoznaczny, choć wciąż kruchy sygnał poprawy nastrojów gospodarczych w Niemczech. Najnowsze dane opublikowane przez IFO Institute pokazują, że indeks IFO Business Climate wzrósł do 88,6 punktów, wobec 87,6 w styczniu, co potwierdza pierwsze od miesięcy wyraźniejsze oznaki stabilizacji w największej gospodarce Europy. Jednocześnie wzrost ten przewyższył oczekiwania rynkowe (88,4), a sam poziom wskaźnika jest najwyższy od sierpnia 2025 roku, co wpisuje się w obserwowaną od początku roku poprawę aktywności gospodarczej.
Z badania wynika szczególnie wyraźna poprawa w sektorze przemysłowym, gdzie indeks rósł głównie dzięki „zdecydowanie lepszym ocenom bieżącej sytuacji”. Mimo, że oczekiwania w przemyśle lekko spadły, przedsiębiorstwa zgłaszają stabilizację portfela zamówień oraz korektę w górę planów produkcyjnych, co jest kluczowe po długotrwałym okresie stagnacji. Równie istotna jest poprawa w usługach – sektor ten zanotował wzrost zarówno w ocenie bieżącej sytuacji, jak i w oczekiwaniach. Źródła podkreślają szczególnie silną poprawę w logistyce, która mogła skorzystać na odbudowie handlu europejskiego oraz stabilizacji łańcuchów dostaw po wcześniejszych zaburzeniach. Kluczowe pozostaje pytanie, czy pozytywne impulsy przełożą się na trwałe ożywienie – zwłaszcza w sektorach dotychczas najbardziej dotkniętych dekoniunkturą, jak handel i eksport. Na tym etapie można bardziej stwierdzić, że na razie jest to bardziej powolne odbicie aktywności gospodarczej niż zdecydowany zwrot koniunktury. Niemniej lutowy odczyt wyznacza kierunek: ostrożny optymizm zaczyna zastępować wcześniejszy pesymizm. Kluczowa będzie ocena czy kolejne miesiące potwierdzą tę tendencję.
Źródło: IFO. Opracowanie własne.
Źródło: IFO. Opracowanie własne.
4. Niemcy – wzrost gospodarczy
Najnowsza publikacja Federalnego Urzędu Statystycznego Niemiec (Destatis) rzuca ważne światło na kondycję największej gospodarki Europy u schyłku 2025 roku. Dane wskazują, że choć rok 2025 upłynął pod znakiem niestabilności i wyzwań makroekonomicznych, to jego końcówka przyniosła wyraźne oznaki stabilizacji i umiarkowanego odbicia. Według Destatis niemiecki PKB w ujęciu kwartalnym wzrósł w IV kwartale 2025 roku o 0,3% (po wyrównaniu sezonowym i kalendarzowym), potwierdzając tym samym wstępne szacunki opublikowane jeszcze w styczniu. W ujęciu rocznym niemiecka gospodarka zanotowała wzrost PKB o 0,4%. Niemcy, zmagające się od wielu kwartałów z osłabionym popytem zewnętrznym, kryzysem energetycznym, niepewnością geopolityczną i schłodzonym przemysłem, zakończyły rok w lepszej kondycji niż wskazywała część prognoz. Bardziej szczegółowe dane wskazują na wzrost produkcji pomimo dużej zmienności. Szczególnie ważne jest to, że głównym silnikiem odbicia stała się konsumpcja, zarówno gospodarstw domowych, jak i sektora publicznego. To właśnie wzrost wydatków konsumpcyjnych – po miesiącach erozji realnych dochodów – świadczy o pewnym odbudowywaniu się zaufania konsumentów i stabilizacji cen. Konsumpcja prywatna w ujęciu kwartalnym wzrosła o 0,5%, zaś publiczna o 1,1%. Jednocześnie inwestycje brutto, zwłaszcza w budownictwie, wykazały solidną dynamikę: inwestycje w budownictwo zwiększyły się aż o 1,6% kw./kw., co może być pierwszym sygnałem końca stagnacji w tym sektorze. Na tym tle wyróżnia się jeden wyraźny hamulec wzrostu: handel zagraniczny. W IV kwartale eksport zanotował spadek, co potwierdza trend widoczny od wielu miesięcy. Jest to efekt globalnego spowolnienia popytu, trudnej sytuacji gospodarczej u kluczowych partnerów – zwłaszcza w Chinach – oraz trwałych zaburzeń w przemyśle maszynowym i motoryzacyjnym, czyli tradycyjnych filarach niemieckiego eksportu. Lekkie odbicie popytu wewnętrznego wciąż nie jest w stanie zrównoważyć słabego eksportu, który pozostaje jednym z głównych zagrożeń dla dynamiki wzrostu w 2026 roku.
5. USA – nastroje konsumentów
Luty 2026 przynosi wyczekiwany, choć umiarkowany, zwrot w amerykańskim sentymencie konsumenckim. Po gwałtownym załamaniu nastrojów w styczniu – gdy wskaźnik spadł do najniższego poziomu od 2014 roku – konsumenci wykazali oznaki ostrożnej poprawy oceny sytuacji. Najnowsze dane The Conference Board wskazują, że Consumer Confidence Index wzrósł w lutym do 91,2 punktów, co oznacza poprawę o 2,2 punkty wobec zrewidowanego w dół odczytu styczniowego (89,0; po rewizji). Choć liczba ta wciąż pozostaje wyraźnie poniżej szczytów z końca 2024 roku, sygnalizuje delikatną stabilizację po okresie silnych turbulencji. Choć wskaźnik ogólny wzrósł, to jego składowe odsłaniają bardziej złożoną historię. Indeks sytuacji obecnej (Present Situation Index) spadł do 120 punktów, co oznacza pogorszenie ocen bieżącej sytuacji gospodarczej i warunków na rynku pracy. Komentarz Conference Board wskazuje, że konsumenci zauważyli jednocześnie większą dostępność miejsc pracy („jobs plentiful”), ale także nieco częściej określali rynek jako trudny („hard to get”). Ten ambiwalentny obraz pokazuje, że nawet jeśli rynek pracy ma się względnie dobrze, to wyraźnie osłabł jego impet, co może być sygnałem zmęczenia długotrwałą ekspansją. Poprawiły się natomiast oczekiwania. Indeks oczekiwań (Expectations Index) wzrósł do 72,0, co oznacza poprawę w stosunku do poprzedniego miesiąca, lecz nadal pozostaje on głęboko poniżej progu 80, historycznie sygnalizującego podwyższone ryzyko recesji. Konsumenci nie widzą gwałtownego pogorszenia sytuacji gospodarczej, ale nadal nie ufają, że nadchodzące miesiące przyniosą poprawę. Sytuacji nie poprawiają oczekiwania inflacyjne, bowiem 12‑miesięczne oczekiwania inflacyjne pozostały na podwyższonych poziomach, wskazując na zakotwiczenie obaw o trwałość wysokich cen – i to pomimo faktu, że realne tempo inflacji w USA w ostatnich miesiącach zwalniało.
Źródło: Conference Board. Opracowanie własne.
Źródło: Conference Board. Opracowanie własne.
W tym tygodniu:
- Polska: PMI, PKB, RPP
- USA: ISM, rynek pracy
- Strefa euro: PMI, PKB (Włochy), CPI, stopa bezrobocia,
- Chiny: PMI
pl
en
